Za starych dobrych czasów, kiedy w księgarniach królowały książki o wzniośle brzmiących tytułach jak "HTML dla każdego", czy coś takiego, wielu próbowało swoich sił w tworzeniu tak zwanych "hołm pejczy". Znakomitej większości z nich cechą wspólną było - im bardziej oczojebnie tym lepiej. Królowały róże, seledyny i błękity. Wtórowały im kaskady animowanych gifów oraz teksty przesuwające się z lewa na prawo.
Dzisiaj nastała moda na czysty design. Żaden web-dwa-zerowy portal nie mruga już do użytkownika, chyba że reklamą, jednak z czegoś żyć trzeba.
Ja natomiast zastanawiam się, ile z tego krzyczenia o schludnym wyglądzie (clean design) i użyteczności (usability) jest tylko kwestią mody. I kiedy, jak w przypadku przeżywającego obecnie renesans oldschoolu, powróci moda na na stary dobry "hołm pejcz", z całym jego dobrodziejstwem, a w zapomnienie pójdą blogi wraz z ich schludnością.
A gdyby ktoś nie wierzył, że takie rzeczy mogą dziać się w normalnym domu, to za dowód niech posłuży strona http://www.roztocki.republika.pl/ , ciekawa również ze względu na nietuzinkową treść.
|
skfarek
17:01 11.03.2008 |
pierwszy pierwszy pierwszy! |
|
Misiek
21:22 12.03.2008 |
Drugi! |
|
venire
17:42 23.03.2008 |
Nic nie przebije VideoGracjana ... http://www.smog.pl/wideo/17069/jozin_z_bazin_nad_wisla/ |
|
michaJlS
15:47 30.04.2008 |
Ta czystość i schludność to nie tylko moda;) To są po prostu strony tworzone zgodnie z zasadami projektowania, użyteczności i innych takich syfów. Fachury od tego na pewno nie odejdą, a jako że gawiedź za nimi podąża, to i moda jakoś prędko nie przeminie. Tak właśnie myślę. |
| dodaj komentarz |